Zamroziło i przykryło białym gównem to wszystko co tu kocham - chwasty, błoto, trawska, a więc całe siedlisko roślin potrzebnych i niepotrzebnych czyli ogród, czyli życie.
Żeby przetrwać, włamałam się znów do excelowego dokumentu, w którym prowadzę ewidencję szaty roślinnej naszego ogrodu i z zachwytem odkryłam, że muszę pouzupełniać róże, bo tym nowym, z zeszłorocznych zakupów, wpisałam tylko nazwy, a potem już nie było czasu i pamięci. No i zaczęłam uzupełniać, co mi daje wiele radości i ciekawe zajęcie. I okazało się przy tym, że za nic w świecie sobie nie mogę przypomnieć, gdzie przesadziłam jedną różę sprzed ganku, no - czarna dziura w głowie. Sprawdzić nie ma jak, wszystko przysypane, a pod spodem nie wiadomo co i nie wiadomo gdzie. No ale w końcu przyszło i to w trybie Pomysłowego Dobromira - ping! i jest. Przypomniało mi się, że chyba jak kopałam dla tej róży dół, to Nuka leżała koło szpadla i nadzorowała robotę i od razu wiedziałam, które to miejsce i nawet zaraz znalazłam fotki.
Z zajęć przyjemnych - dziergam wełnianą cienką chustę w technice entrelac, która jest mi znana od 2016 roku, ale tym razem konstrukcja jest z kwadratów i prostokątów, więc trochę bardziej angażująca zwoje mózgowe. I wymyśliłam sobie, że wstawię ją na aukcję charytatywną na Allegro, żeby się licytowała, ale nie wiem, czy sobie poradzę, bo dotychczas niczego na Allegro nie sprzedawałam, a wciąż tylko kupuję.
Kolejne zajęcie przyjemne to podglądanie z kamery kopytkowych tuż przed wieczornym zaśnięciem i nawet mi się udało jednego przyłapać i włączyć kamerę - takie małe cieląteczko!
Początki zimy i tego strasznego zaśnieżenia kopytkowe spędziły w lesie, ale chyba już tam wszystko zeżarły, bo znów łażą po wsi. Przychodzą na nasz bluszcz, jak każdego roku i zżerają wszystko co wystaje ponad śnieg, do wysokości jakiej są w stanie dosięgnąć. Tak wygląda before i after.
Bardzo mi się podoba drugi filmik. Na białym śniegu widac białą postać - czyli kamerka super. I na dodatek obraca się i centruje, nawet przez chwilkę Nuka była widoczna :)
OdpowiedzUsuńTo Młoda z USA filmowała i obracała kamerą :)
UsuńMogłas jej pomachać :)
UsuńSuper, że jest taka możliwość!
I jeszcze pierwsza fotka. Miałam mocno kryminalne skojarzenia :)
OdpowiedzUsuńNo co Ty, to przecie Pies Ogrodnika we własnej osobie :)
Usuń:-) tyż racja
OdpowiedzUsuń