22 stycznia 2025

Na wsi zima tak łatwo nie odpuszcza, a u nas w ogrodzie to szczególnie, bo "zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają", więc jeszcze w wielu miejscach śnieg leży i leży. No ale już i trawa wylazła, więc żyć się da.

Znienacka parę dni temu pojawił się robotnik chętny, żwawy i prawie trzeźwy, więc jego rękami robimy w obejściu trochę porządku, w tym również przygotowanie terenu pod przyszły ogród warzywny. 

Miałam ostatnio trochę różnych przygód, na przykład farbowałam włóczkę z efektem nieoczekiwanym, ale bardzo ładnym. 


Oprócz tego pracowałam ciężko, ale z wielką przyjemnością, nad stroną schroniska, a także olejowałam podłogę na górze za pomocą ekskluzywnego biedronkowego produktu o nazwie olej słonecznikowy. Gdyby nie doświadczenia jednej tutejszej czytelniczki w tej dziedzinie, to nigdy bym się nie ośmieliła, ale przyznać muszę, że świetna sprawa!

Strasznie mi się już chce wiosny, ale zanim ona nadejdzie, to planuję jeszcze wymienić wannę w  łazience, bo ta stara, to jest straszne nieporozumienie. Po pierwsze, jako głupki które  nie znają się na niczym, zarządziliśmy, że pod wanną nie ma ogrzewania podłogowego i to był najgłupszy pomysł o zasięgu międzygalaktycznym. Nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, co to znaczy zimne zimno wiejskiego domu i co znaczy nieogrzana podłoga w łazience. No, po prostu... woda w wannie w pięć sekund jest zimna! No i ta wanna jest ohydna i nienawidzę jej, co wykrzykuję w przestrzeń mniej więcej raz w tygodniu. Nowa wanna będzie mniejsza i będzie stała tam, gdzie JEST ogrzewanie podłogowe, ale to wymaga pewnych zmian w instalacji, więc do tego są potrzebne ferie zimowe Starego. I przysięgam, że będę z tej wanny korzystać i będę się w niej wylegiwać. Ostatnio miałam wannę jakieś 20 lat temu.

Poczyniliśmy w grudniu trochę nowych zakupów do łazienki, więc po wymianie wanny i pomalowaniu ścian i sufitów powinno już być fajnie. Kafli podłogowych i ściennych nie zamierzam wymieniać PRZENIGDY, ale chętnie wymieniłabym fugi, ale to już chyba jest marzenie ściętej głowy.

2 komentarze:

  1. Bardzo ładnie wygląda ta zaolejowana przez Ciebie podłoga ;)) Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, dałam się przekonać!

    OdpowiedzUsuń