05 lipca 2026

Muszę złożyć meldunek o zmianach w Gospodarstwie, bo dawno nic nie było. Wiatka jest ukończona, no prawie, ale jak ja znam życie, to te wykończenia będą teraz trwały dziesięć lat, bo Stary przerzucił się już na drugą stronę budynku i znienacka tam machnął drewniany tarasik. Jednak i taka niewykończona wygląda pięknie i nawet jej tam wczoraj dałam krwistoczerwone pelargonie (a mowa tu o krwi żylnej).


Wiatka przechowuje również chwilowo motor kolegi, który przyjechał do nas któregoś popołudnia, po czym trzasnął, strzelił i zaniemógł - motor znaczy, nie kolega. A kolega to nawet się ucieszył, bo mógł się napić nalewki i został odwieziony do domu (a te zdjęcia to widzę, że znowu chyba robione brudnym telefonem!).

I naprawdę jest tu teraz CICHO! Coś niesamowitego, jak ta zmiana jest odczuwalna w naszym domu i w ogrodzie. Jak cicho jest w nocy! A już na trasie do Słupska, tą drogą niegdyś krajową, a obecnie wojewódzką - trudno spotkać współużytkowników. I jedzie się tak, jakby to był, nie przymierzając, amerykański film drogi! Co prawda trzeba czasem postać na dwóch już odcinkach ruchu naprzemiennego, regulowanego światłami lub bardziej tradycyjnie - machaniem rąk ludzkich, ale wiadomo, że to przejściowo. 

Wczoraj pojechałam tą drogą na randkę z mężem i to był mój grzeszny dzień, bo żarłam pizzę na obiad, czyli białą mąkę, która mi rozwala system. Stary co prawda dostał pizzę tam, gdzie chciał, ale za to musiał potem po mnie przyjechać drugi raz, bo po pizzy oddaliłam się na spotkanie towarzyskie przy winie. Dziś dzień w podobnym gronie, ale już nie towarzysko, tylko popracujemy przy organizacji Dnia Otwartego w schronisku, a na koniec sobie wezmę Lokisa na spacerek. Ostatnio zabłądziłam z nim w lesie i musiałam się posiłkować mapą Google, bo chyba bym sama nie dała rady wyleźć na trasę powrotną. 

W moim spokojnym wiejskim życiu emerytki podoba mi się też to, że jak sobie przesadzę dwa kwiatki i upierdzielę ziemią parapet w pokoju, to go sobie mogę posprzątać pojutrze i nie zakłóca mi to przepływu energii w umyśle.